Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...
Losowe Dowcipy:
Bogdan baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że ... Więcej
Dlaczego Mikołaj jest zawsze uśmiechnięty? Jako jedyny zna a... Więcej
Venus z Milo kiedyś miała ręce. A potem spotkała Chucka. Więcej
Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żon... Więcej
Droga cnoty
Śliska jest droga cnoty,
Cho... Więcej