Bogdan baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno, mimo, że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton. Bogdan postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników.
- Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.
- Tak - odparł Bogdan. - Czuje się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę.
- To dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? - dopytuje się sportowiec.
- Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy - wyjaśnił Bogdan.
- A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? - zapytał zawodnik.
- Nie, tylko kiedy pada.
Losowe Dowcipy:
Zuzanna i starcy
Dwaj starcy ujrzeli
Zuza... Więcej
Po męsku
Chciałaś być moja duszą i ciałem.
Więcej
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytani... Więcej
Miał król trzy córki. Postanowił je za mąż wydać. Dał każdej... Więcej
Nikt nie usuwa e-maili poświęconych Chuckowi Norrisowi do ko... Więcej